Wysłany: Pią 03 Lip, 2009 21:58 Temat postu: Konie w sporcie i rekreacji oraz fotoblogi
Przypuszczam że mogę trochę namieszać moją wypowiedzią, ale sam mam mieszane uczucia.
Od pewnego czasu nasze Forum trochę zdechło, gdyż dyskusje i wymiana informacji przeniosła się na serwis www.photoblog.pl
Większość wątków tam poruszanych dotyczy głównie koni oraz relacji osób na nich jeżdżących do tychże.
Bardzo cieszy, że tak ciepłymi uczuciami darzymy nasze wierzchowce i że staramy się wiele i miło o nich pisać.
Mam jednak czasami wrażenie, że notki niektórych osób dotyczą zwierząt pozostających pod władzą nieludzkiego pogromcy zwierząt gotowego wycisnąć z nich wszystkie soki dla kasy i własnej satysfakcji, a osoby te opisują swoją bezradność i smutek wobec takich strasznych faktów.
Jako właściciel tych koni i zarazem trener szczerze mówiąc czuję się tym nieco dotknięty, gdyż żaden z tych zwierzaków nie pracuje ponad siły, każdy jest prawidłowo odżywiony, zadbany i zaopiekowany.
Dla konia jest absolutnie normalne, że może pracować kilka godzin dziennie bez najmniejszej szkody dla zdrowia, wręcz przeciwnie, z korzyścią dla swojej formy i kondycji oraz zdrowia.
Ponadto biorę pod uwagę możliwości pojawienia się kontuzji lub ich odnowienia się, więc w żadnym razie nie narażam tych zwierzaków na takie przypadłości świadomie i z wyboru.
Reasumując
- Kajtek nie pracuje za ciężko ani ponad siły, jest użytkowany racjonalnie i w sposób nie zagrażający jego kondycji, zdrowiu ani wyszkoleniu.
- Jangal nie będzie skakał i nie będzie uczestniczył już w zawodach w skokach i w WKKW. Jego wiek i przebyta kontuzja sprawiają, że nie ma powodu przeznaczać go do innego rodzaju pracy, jak ujezdżenie.
Owszem, w ostatnim okresie kilkakrotnie skakał pod Łukaszem kilka przeszkód ok. 80 - 90 cm, ale w najmniejszym stopniu nie stanowiło to ryzyka dla jego zdrowia.
Pozostałe konie również otoczone są stosowną opieką i nie ma powodu do niepokoju.
Szczerze mówiąc, trochę mi przykro i wstyd, że niektórzy juniorzy, których wiele nauczyłem i jak sądzę - sprawiłem że mają powód szanować moją wiedzę i doświadczenie - poddają pod publiczną wątpliwość i dyskusję nie tylko trenerskie kompetencje, ale również całokształt tego, co dotyczy traktowania koni w pracy.
Jest prosty sposób by decydować i uniknąć nieporozumień: konika można w każdej chwili kupić albo wydzierżawić i wówczas problem zniknie. Niestety zwiarzątka - chcąc mieć rację bytu - muszą w jakikolwiek sposób na ten byt zapracować. W przeciwnym wypadku zniszczy naszą stajnię brutalna ekonomia, która opiera się na najprostszej matematyce.
Prosiłbym Was o przeniesienie dyskusji zahaczających o poddawanie w wątpliwość porządki panujące w naszym Klubie na nasze Forum, bo po to zostało stworzone. Oczywiście nie mam prawa bronić nikomu pisać co chce, ale ja też mam prawo pisac, co o tym myślę.
Rozumiem (w pewnym stopniu) Wasze emocje, ale proszę również zrozumieć moje intencje i motywacje.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji _________________ Mikołaj Rey
A ja to rozumiem i przepraszam jeśli Pana to w jakiś sposób uraziło.
I możliwe że do przesady kocham Jaśka i jestem za bardzo uwrażliwiona na to co wokół niego się dzieje. Ale cóż, taka moja natura. _________________ "Kto zna działanie przyrody, ten żyje z nią w zgodzie..."
Dołączył: May 28, 2007 Posty: 383 Skąd: Psary City:)
Wysłany: Sob 04 Lip, 2009 10:28 Temat postu:
Ja również przepraszam, jeżeli to uraziło Państwa. W rzaden sposób nie chciałam urazić Pana, ani moje notki nie były skierowane przeciwko Panu.
Oczywiście rozumiem, że Kajtek to jest Pana koń i musi zapracować na swoje utrzymanie.
Domyślam się także, że praca którą wykonuje nie jest ponad jego siły i że jest objęty należytą opieką.
Wszystkie moje notki, napisane były po prostu pod wpływem emocji, bo zawsze troszkę rusza mnie jak widzę kogoś innego na tym koniu ( a wiem, że to rzecz nieunikniona ).
Także przepraszam jeszcze raz. _________________ "...Gdy się gubisz to wiatr wiejący złap w swe dłonie i krzyknij mocno, z całych sił: Tak bardzo kocham konie.."
Cieszę się że to co napisałem spotkało się ze zrozumieniem, wiem też że nikt nie ma i nie miał złych intencji. Warto jednak wziąć pod uwagę że Internet jest medium o zasięgu globalnym i każde opublikowane słowo ma w związku z tym niebywałą nośność, a osoby postronne uwielbiają wprost rozdmuchiwać wszystko, co może mieć zabarwienie inne od codziennej szarości
Możecie mi wierzyć, że cały swój czas i mozliwości poświęcam na utrzymanie przy życiu naszego Klubu, który w tych trudnych czasach jest mocno zagrożony ekonomicznie. Dlatego też mocno reaguję z sytuacji, gdy pojawiają się nieprzewidziane problemy...
Pozdrawiam _________________ Mikołaj Rey
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach